
Fotowoltaika zamontowana przed wrześniem 2020 roku? Sprawdź, dlaczego możesz stracić odszkodowanie
Kupiłeś instalację fotowoltaiczną kilka lat temu. Działa bez zarzutu, produkuje czystą energię i zmniejsza rachunki za prąd w domu lub firmie. Wydaje Ci się, że temat jest zamknięty, a Twoja inwestycja w pełni bezpieczna.
Tymczasem na dachu lub w rozdzielnicy może brakować kluczowego elementu. Chodzi o przeciwpożarowy wyłącznik bezpieczeństwa (PPOŻ).
Instalacje PV zamontowane przed 19 września 2020 roku często nie spełniają aktualnych norm bezpieczeństwa PPOŻ.
Właśnie tego dnia weszły w życie nowelizacje przepisów Prawa Budowlanego. Wprowadziły one bezwzględny obowiązek uzgadniania projektu każdej instalacji o mocy powyżej 6,5 kW z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń PPOŻ. Wiele starszych systemów montowano bez odpowiednich urządzeń odcinających napięcie.
Dlaczego ubezpieczyciel może odmówić wypłaty pieniędzy?
Firma ubezpieczeniowa szuka konkretnych podstaw prawnych podczas wyceny szkody po pożarze lub zwarciu. Brak wymaganych zabezpieczeń PPOŻ to dla ubezpieczyciela najprostsza droga do odrzucenia wniosku.
Główne zagrożenia wynikające z braku wyłącznika PPOŻ:
- Brak możliwości odcięcia napięcia DC: Panele słoneczne produkują prąd stały zawsze, gdy świeci słońce. Zwykłe wyłączenie bezpieczników w budynku nie odłącza prądu na dachu.
- Utrudniona akcja gaśnicza: Strażacy nie mogą bezpiecznie gasić budynku, w którym na przewodach wciąż występuje wysokie napięcie.
- Problemy przy odnawianiu polisy: Coraz więcej firm ubezpieczeniowych wymaga audytu PPOŻ przed przedłużeniem umowy dla domu lub firmy.
- Odmowa wypłaty odszkodowania: Zapisy w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) nakładają na właściciela obowiązek spełniania aktualnych norm technicznych.
Brak wyłącznika PPOŻ daje ubezpieczycielowi pretekst do całkowitego odrzucenia roszczeń po pożarze.
Dla ubezpieczyciela brak nowoczesnego zabezpieczenia oznacza brak należytej staranności. Straty sięgające kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych musisz wtedy pokryć z własnej kieszeni.
Jak działa wyłącznik PPOŻ w praktyce?
To automatyczne lub ręczne urządzenie montowane na linii prądu stałego. W momencie odcięcia zasilania w budynku lub wciśnięcia przycisku bezpieczeństwa, wyłącznik natychmiast izoluje napięcie przy samych panelach.
Dzięki temu przewody biegnące z dachu do inwertera przestają stwarzać zagrożenie porażenia prądem.
Dostosowanie starszej instalacji do wymogów PPOŻ to jednorazowa inwestycja, która chroni cały Twój majątek.
Nie musisz wymieniać całej instalacji ani paneli. Wystarczy profesjonalna modernizacja systemu o dedykowany moduł wyłącznika i przygotowanie odpowiedniej dokumentacji.
Jak ResCare zabezpiecza Twoją instalację?
W ResCare dostosowujemy starsze systemy fotowoltaiczne do najwyższych norm bezpieczeństwa. Działamy kompleksowo na terenie całej Polski. Oto jak dokładnie przebiega cały proces:
- Analiza topologii: Sprawdzamy moc instalacji, układ linii oraz stan okablowania w budynku.
- Precyzyjny dobór: Wybieramy wyłącznik PPOŻ dopasowany do parametrów Twojego inwertera i paneli.
- Bezpieczny montaż: Wyznaczamy optymalne miejsce i montujemy urządzenie z zachowaniem najwyższych standardów technicznych.
- Kompletna dokumentacja: Przygotowujemy protokół odbioru oraz dokumentację techniczną wymaganą przez ubezpieczyciela.
Zabezpiecz swoją inwestycję i zyskaj pełen spokój. Jeśli chcesz, żeby Twoja energia zawsze była w ruchu, skontaktuj się z nami!
Więcej artykułów
Przeglądaj pozostałe wpisy na blogu ResCare.